wtorek, 12 listopada 2013

Migdałowe bezy z kremem kasztanowym

Powoli myślę już o świętach. Ciasto na  piernik staropolski dojrzewający już leżakuje w kamionce.Ja intensywnie myślę jak tu pozbyć się karpia z wigilijnego stołu ;-))), a przy okazji testuję pomysły na smaczne prezenty, które na pewno w tym roku będą stanowić większość pod choinką. Uwielbiam obdarowywać bliskich własnoręcznie przygotowanymi smakołykami, i Was serdecznie do tego zachęcam. Dziś mam przepis na migdałowe bezy z kremem kasztanowym. Podobne w smaku do słynnych makaroników w wykonaniu zresztą podobnie , może nie o tak idealnym kształcie, ale w smaku zapewniam boskie. Z wierzchu chrupiące w środku lekko ciągnące się ciasteczka przełożone kremem z jadalnych kasztanów.Krem niestety gotowy, ale za to sprawdzonej firmy , gdyby ktoś z Was chciał to zapraszam tutaj można go kupić http://www.aledobre.pl/221,Krem_kasztanowy_z_wanilia_Bonne_Maman.html. powodzeniem możecie go zastąpić kremem czekoladowym lub np Nutellą.



4 białka 
130 g zmielonych migdałów  
220 g cukru pudru 
70 g drobnego cukru do wypieków

słoik kremu kasztanowego lub innego ulubionego 

Białka przygotować dzień wcześniej i przetrzymać w temperaturze pokojowej przynajmniej 12 godzin. Migdały wymieszać z cukrem pudrem. Białka ubić na sztywno, pod koniec dodac drobny cukier . Do sztywnych białek dosypać migdały wymieszane z cukrem pudrem i za pomocą szpatułki wszystko delikatnie wymieszać.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Używając małej łyżeczki ( do herbaty) nakładać w odstępcach porcje ciasta. Ja nakładam po pół łyżeczki ciasta. Następnie zamoczoną łyżeczką w wodzie lekko spłaszczyć powstałe na cieście kopczyki.Uwaga łyżeczkę moczymy każdorazowo przy każdym ciasteczku ;-) Blachę z ciastkami odstawiamy na ok godzinę do podeschnięcia. Pieczemy w 150 st ok 12-14 minut uważając aby się zbyt nie zrumieniły.
Po ostudzeniu ładnie odchodzą od papieru. Zimne bezy przekładamy kremem .Smacznego.



1 komentarz: