niedziela, 30 czerwca 2013

Bagietki (przepis I )

Uwielbiamy bagietki, a moje dzieci w szczególności. Świeża pachnąca, z chrupiącą skórką i mięciutkim środkiem. Może być sama bez dodatków, ew z odrobiną masełka mmm..pycha. Udałam się ostatnio w czeluści internetu na poszukiwanie sprawdzonego przepisu na bagietki, znalazłam kilka ciekawych propozycji, i za nim zacznę modyfikować , chciałabym przetestować to co znalazłam. Oczywiście na pierwszy ogień poszedł przepis z Moich wypieków ( zazwyczaj niezawodne propozycje Dorotus) . Zanim przejdę do przepisu, krótka charakterystyka: Pierwsza podstawowa sprawa, bagietki są pyszne !!! Sprawiają trochę problemów przy formowaniu. Jeśli nie posiadacie specjalnej formy do bagietek, mogą one nie wyjść tak kształtne jak z piekarnik. Ciasto jest bardzo rzadkie prawie lejące (ale podobno tak ma być). Po uformowaniu, lubi rozlewacz się na bogi , przez co bagietki nie są tak wysokie.jak ze sklepu. . Mimo tych "wad" sam produkt po upieczeniu jest bardzo dobry. Chrupiąca skórka, miękki środek,mleczno maślany smak. Pyszne na ciepło, po upieczeniu opadają, przypominają trochę ciabattę.To pierwsze, ale na pewno nie ostatnie spotkanie z domowymi bagietkami, szukam dalej przepisu na takie jak z francuskiej piekarni.

1 szklanka mleka
2 łyżeczki masła
2 łyżeczki cukru
1 szklanka wody o temperaturze pokojowej
25 g drożdży świeżych
2 łyżeczki soli
4 szklanki mąki pszennej

Mleko zagotować, dodać masło i cukier, wymieszać, aż do rozpuszczenia. Przelać do dużej miski, dodać wodę, drożdże, wymieszać. Wsypać sól i 1 szklankę mąki, wymieszać. Ciągle mieszając dodawać mąkę po 1 szklance (jeśli to konieczne wsypać jeszcze dodatkowe 1/2 szklanki mąki). Bardzo energicznie mieszać (można mikserem), aż ciasto będzie gładkie. Ciasto będzie bardzo miękkie i lepiące - takie ma być.
Dużą miskę dobrze posmarować olejem, przełożyć do niej ciasto, nakryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (powinno podwoić swoją objętość). Bardzo ostrożnie (by ciasto nie "siadło"), przełożyć je na stolnicę, przekroić na części. Delikatnie uformować bagietki, długości około 30 - Przenieść je na natłuszczoną blachę i poczekać 30 minut, by podrosły.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 250ºC. Na dno wsadzić naczynie żaroodporne z wodą. Wsadzić bagietki i piec 10 minut , następnie zmniejszyć temperaturę do 200 st i dopiekać na złoto prze ok 10 minut.






sobota, 29 czerwca 2013

Mini serniczki z sosem pomarańczowym

Dla niektórych, nic specjalnego, ot zapieczony twaróg z cukrem.Dla innych jedno z lepszych ciast.Kombinowałam kiedyś (pewnie z okazji jakiegoś przyjęcia) jak tu urozmaicić sernik i sprawić aby nakarmić nim dużą liczbę gości. Powstał pomysł, upieczenia mini serniczków, takich na jeden kęs. W smaku po prostu sernikowe, ale dzięki dodatkowi  sosu pomarańczowego, bardzo zyskują na smaku. Polecam tym, którym tradycyjna forma sernika z blachy już się znudziła.

Masa serowa
500 g kremowego serka 3-krotnie mielonego (może być z wiaderka)
3 duże jajka
150 g cukru
1 łyżka ekstraktu z wanilii ( ew cukier waniliowy)
3 łyżki budyniu waniliowego (proszek)


Jajka ubijamy z cukrem i cukrem waniliowym (lub ekstraktem) na puszystą masę, następnie dodajemy ser i nadal ubijamy.Dodajemy przesiany proszek budyniowy i delikatnie łączymy. Masą napełniamy papilotki do mufinek, lub silikonowe foremki do wypieku i pieczemy w 180 st ok 25-30 min. Wyjmujemy i studzimy w foremkach. Nie przejmujcie się,że serniczki wam opadną tak ma być, dzięki temu więcej sosu pomarańczowego uda im się pomieścić.

Sos pomarańczowy
2 pomarańcze
1/2 szklanki cukru

Pomarańcze szorujemy, z jednej wyciskamy sok  z drugą obieramy ze skórki i z białych błon, miąższ  i skórkę drobno kroimy. W garnuszku zasypujemy cukrem sok i miąższ gotujemy aż lekko zacznie gęstnieć, miksujemy, dodajemy skórkę i gotujemy jeszcze ok 5 min. Serniczki polewamy sosem ( lekko tężeje po przestudzeniu)



piątek, 28 czerwca 2013

Rolada bszkoptowa z pianką truskawkową

Sezon truskawkowy trwa, ale nic nie jest wieczne, więc staram się jak mogę aby truskawki wykorzystać na maksa ;-)  Tym razem poczyniłam taką oto roladę truskawkową. Bardzo lubię puszyste biszkopty przełożone delikatnym kremem. Pewnie niebawem będę wykorzystywać inne owoce, ale puki co niech truskawki rządzą. Przepis na biszkopt do rolady mój sprawdzony, natomiast piankę truskawkową znalazłam u Pani Smacznej

Biszkopt

4 jajka 
3łyżki cukru pudru (+2 do podsypania)
4 łyżki mąki pszennej 
3 łyżki budyniu śmietankowego lub waniliowego (proszek) 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia



Białka ubić na sztywną pianę. Dosypać cukier i dalej ubijać. Dodawać po jednym żółtku żółtka, dalej ubijając. Na koniec wsypać przesianą mąki wymieszane z proszkiem, delikatnie wymieszać.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę i wyrównać. Piec około 8-10 minut w temperaturze 190ºC. Ściereczkę posypać cukrem pudrem. Wyłożyć na nią upieczoną, gorącą roladę papierem do góry i szybciutko zdjąć papier  Następnie szybko zwinąć razem ze ściereczką, w roladę odstawić do wystygnięcia.

Pianka truskawkowa
500 g truskawek
500 ml śmietanki kremówki 30% (dobrze schłodzonej)
6 łyżeczek żelatyny
¼ szklanki wody
3 łyżki cukru pudru

truskawki miksujemy. Do małej miseczki wlewamy gorącą wodę. Wsypujemy do niej żelatynę i mieszamy. Żelatyna musi się całkowicie rozpuścić. Śmietankę ubijamy dodając pod koniec cukier puder. Uważajmy, żeby za długo jej nie ubijać, bo może nam się nie przebić. Przestudzoną żelatynę dodajemy do musu truskawkowego i mieszamy. Następnie, miksując, mus z żelatyną dodajemy do śmietanki.
Przygotowaną piankę truskawkową  wkładamy do lodówki. Kiedy zacznie lekko tężeć wykładamy na blat biszkoptowy, ponownie delikatnie zwijamy- tym razem bez ściereczki ;-) wkładamy do lodówki do stężenia  na kilka godzin.






Desery z truskawkami

czwartek, 27 czerwca 2013

Syrop lawendowy

Byłam pewna,że to będzie bardzo dobre połączenie i nie myliłam się ;-) Już od dawna myślałam jak tu brdzoej docenić lawendę w kuchni , kombinowałam myślałam i oto pierwsze rezultaty. Syrop lawendowy. Idealny do przygotowania oeźwiającej lemoniady, lub jako dodatek do herbatki kojącej nerwy.Polecam bardzo.

1 cytryna
250g cukru
200 ml wody
3 łyżi kwiatów świeżej lawendy ( ew suche kwiaty do kupienia w aptece)

Z cytryny wyciskamy sok i łyżeczką wyskrobujemy resztki miąszu, dodajemy cukier i wodę. gotujemy ol 10 min (cukier musi całkowicie się rozpuścić) Pod koniec gotowania dodajemy kwiaty lawendy, syrop zostawiamy do ostygnięcia. Następnie przecedzamy przez sitko i przelewamy do butelki. Przechowujemy w lodówce.



Sernik z wiśniami

Osobiście nie jestem zwolenniczką serników na zimno, ale ten chyba z racji "wiśniowej czapy" przypadł mi do gustu.Malo skomplikowany ,na biszkoptach, nie wymaga wiele pracy i wysiłku. Jest smaczny. Chociaż mi wystarczył by tylko jego wierzch ;-) Przepis znalazłam kiedyś na stronie http://www.malacukierenka.pl/ trochę zmodyfikowałam i wyszło tak:

Spód:
opakowanie okrągłych biszkoptów
Masa serowa:
750g śmietankowego sera lub zmielonego sera na sernik
110g cukru ( możecie dodać ciut więcej)
9 łyżeczek żelatyny
1 opakowanie cukru waniliowego
sok z połowy cytryny
250g śmietany kremówki

3 łyżki soku wiśniowego (możecie pominąć)
 

Wierzch: 2 łyżki cukru 500g wiśni 250ml soku wiśniowego + 9 łyżek 40g mąki ziemniaczanej

Dno tortownicy (22-24) cm wyłożyć biszkoptami. Utrzeć rser dodać cukier, cukier waniliowy i sok z cytryny  Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody. Małym strumieniem wlewać do masy serowej Śmietanę kremówkę ubić i wymieszać z tężejącym kremem. Masę wyłożyć na spód biszkoptowy  i wstawić do lodówki na parę godzin, aż stężeje 
  
Wiśniowy wierzch: Wiśnie wydrylować. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać z 9 łyżkami soku, resztę soku zagotować z 2 łyżkami cukru. Dodać mąkę, wymieszać i chwileczkę gotować. Zdjąć z ognia, dodać wiśnie i odstawić do ostygnięcia. Przestygnięte wiśnie rozłożyć na wierzchu ciasta i schłodzić w lodówce.


Risotto z zielonym groszkeim i serem pleśniowym

Uwielbiam risotto . Mam dwa ulubione smaki z zielonym groszkiem i serem pleśniowym, oraz ze szpinakiem i gorgonzolą.To pyszne i pożywne danie, na dodatek nie trudne w przygotowaniu.Możecie je wzbogacać o swoje ulubione dodatki.A jak będziecie kiedyś w Krakowie to polecam zaglądnąć do Włoskiej restauracji której recenzje możecie przeczytać TU i zasmakować pysznego risotta przygotowanego przez tamtejszych kucharzy.

3 łyżki masła
1/2 cebuli drobno pokrojonej

150 ml białego wina wytrawnego
150 g surowego ryżu do risotto (np. Arborio), około 1 filiżanki
400 ml gorącego bulionu warzywnego

1 szklanka zielonego groszku (świeżego lub mrożonego)
natka pietruszki
50g sera pleśniowego (ja użyłam Roguefort )



Cebulkę podsmażamy na maśle , aż się zeszkli ( nie przyrumieniamy za bardzo), dosypujemy ryż wszystko dokładnie mieszając,dolewamy wino i mieszając czekamy aż płyn odparuje.Partiami dolewamy bulion, czekając aż poprzednia cześć się wchłonie, Nie zapominamy o mieszaniu.Wszystko gotujemy ok 20 minut. 5-8 minut przed końcem dodajemy zielony groszek.Mieszamy.Pod sam koniec dodajemy pokrojony w drobne kawałki ser pleśniowy,i posiekaną natkę pietruszki, mieszamy. Przed podaniem doprawiamy solom i pieprzem.



środa, 26 czerwca 2013

Likier pomarańczwy z melisą

Sezon na domowe przetwory i nalewki rozpoczął  się na dobre. Ja już dziś zachęcam was do eksperymentowania w tym temacie. Przychodzi taki szary dzień jak dziś a wy z domowego barku wyciąganie takie cudo wypijacie kieliszeczek i świat od razu staje się piękniejszy:-) Przygotujcie sobie więcej, a w okresie Świat Bożego Narodzenia, przelejcie do ładnych buteleczek , zapakujcie i prezent dla bliskich gotowy .Za wasze zdrowie nalewka pomarańczowa z melisą.

 Przepis na likier znalazłam kiedyś n w internecie, zmodyfikowałam , dodałam melisę i wyszło pysznie

400 ml przegotowanej wody
0,5 litra spirytusu
5 pomarańczy na sok
3 pomarańcze na skórkę
 50 dag cukru
świeże listki melisy

Pomarańcze sparzyć obrać  skórkę  i drobno pokroić, włożyć do słoja, zalać spirytusem. Odstawić na 5 dni. Po tym czasie przecedzić przez gazę. Świeże,  pomarańcze umyć, sparzyć i zetrzeć z nich skórkę na drobnej tarce. Z pomarańcz wycisnąć sok. Wodę ze startą skórką i cukrem zagotować pod sam koniec dodać listki melisy i wystudzić. Syrop połączyć z przecedzonym spirytusem i sokiem z pomarańcz. Odstawić na 48 godzin. Następnie przelać przez filtr do kawy do butelek i odstawić na 3 miesiące w ciemne miejsce.

* po przelaniu do buteleczek możecie do każdej wrzucić po kawałku skórki pomaranczowej i listek melisy


Lemoniada bazyliowa

Zainspirowana letnimi smakami w pewnej znanej sieci pizzerii, gdzie oprócz lemoniady cytrynowej, można teraz skosztować bardzo orzeźwiającej lemoniady bazyliowej, postanowiłam odtworzyć jej smak w domu. Poszperałam trochę po internecie i na storniehttp://www.pieceofcake.pl/ znalazłam coś co bardzo mi się przydało do sporządzenia tego pysznego napoju. Syrop bazyliowo-cytrynowy .Potem trochę bąbelków listek świeżej bazylii i gotowe.

Syrop bazyliowo- cytrynowy

4 szklanki liści świeżej bazylii
2 szklanki cukru
2 cytryny
3 szklanki wody
 


Do rondelka średniej wielkości wrzucamy liście bazylii. Dodajemy 3 szklanki wody i cukier. Z wyszorowanych cytryn obieramy skórkę (tylko żółtą część). Wrzucamy do rondelka. Doprowadzamy syrop do wrzenia, mieszając, aż cukier się rozpuści. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na godzinę. Kiedy wystygnie, przelewamy do plastikowego pojemnika, przykrywamy i wstawiamy na godzinę do lodówki. Syrop przelewamy przez gęste sitko, wyciskając bazylię, ile się da. Syrop przykrywamy i trzymamy w lodówce.

Aby przygotować lemoniadę wystarczy woda gazowana (lub nie) kostki lodu i nasz syrop do smaku, do tego listek świeżej bazylii, i gotowe.



wtorek, 25 czerwca 2013

Biszkopt (przepis I)


Prosty-Pyszny-Puszysty. Tradycyjny biszkopt idealny zarówno jako baza do tortu jak i solo na lekki podwieczorek.(spróbujcie go podać z gęstym ciepłym sokiem malinowym domowej roboty....hmmmm pycha)
 
4 jajka
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
4 łyżki wody
 szczypta soli

Wszystkie składniki miksujemy na wysokich obrotach przez 5 min, następnie przelewamy ciasto do wysmarowanej tłuszczem foremki i pieczemy w temp. 180 st przez 40 min (przepis na foremkę o średnicy 22 cm)
 
 

Mus z białej czekolady z wiśniami

Pyszny leciutki puszysty mus, a do tego prosty i szybki w wykonaniu.Czy potrzeba czegoś więcej aby wyczarować wspaniały deser? Tak-dokładnie tylko 3 składników...

2 tabliczki białej czekolady 
300 ml  śmietany 30%, 
konfitury wiśniowe domowej roboty ( jeśli nie ma cie to proponuje kupić wiśnie mrożone, i jedną szklankę takich wiśni zasypać 2 szklankami cukru i gotować  na średnim ogniu, aż lekko zgęstnieją)


czekoladę połamać na kawałeczki, i rozpuścić w 50ml podgrzanej śmietanki. resztę śmietany ubić i dodać do niej rozpuszczoną czekoladę. Przełożyć do pucharków , dodać na wierzch konfiturę, schłodzić w lodówce ok 30 min.




sobota, 22 czerwca 2013

Tort truskawkowo-czekoladowy

Zapowiadny wcześńiej tort truskakowo-czekoladowy z przyjemnością Wam przedstawiam. Ciasto na blaty nie jest typowo biszkoptowym , bo zawiera tłuszcz i czekoladę. W przyszłości  powodzeniem można je traktować jako bazę do innych tortów lub jako  proste ciasto czekoladowe. Masa klasyczna na budyniu nie za słodka, dobrze trzymająca fason;-).Torcik powstał  z okazji 23 urodzin siostry. Przepis na tortownicę o średnicy 22cm

Blaty:
6 jajek
100g masła
100g gorzkiej czekolady
6 łyżek mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
80g cukru

Masa

1 budyń śmietankowy (przygotowany zgodnie z przepisem na opakowaniu)
2 kostki miękkiego masła
1,5 szklanki truskawek
cukier puder do smaku (ja dałam 3.5 łyzki)


Czekoladę roztapiamy z masłem. Białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę nie przerywajać ubijania dodajemy po jednym żółtku, a nastęnie nadal ubijajć wlewamy roztopioną czekoladę. Do powstałęj masy dodajemy przesianą mąe z proszkem  do pieczenia i delikatnie wszystko mieszamy Pieczemy w 180 st ok 25 minut. Studzimy w otwartym piekarniku.Kiedy wystygnie przekrawamy na 2 krązki.

Budyń przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakaowaniu, studzimy (musi być zimny). Masło miksujemy na puch z cukrem pudrem , nastenie dodajemy po łyzce budyniu i delikatnie ucieramy. Truskawki rozgniatamy delikatnie widelec i dodajemy do masy budyniowej. Przekładamy blaty, i smarujemy boki ciasta. Schładzamy w lodóce. Kiedy masa stęzeje tort dekorujemy.





Tort zapowiedź


Moi drodzy,postaram się jeszcze dziś uporać z wpisem, a narazie zapowiedź tortu urodzinowego;-)




piątek, 21 czerwca 2013

Czosnek w marynacie z bazylią i pieprzem

Ostanio w mojej kuchni ,rządzą zioła i przyprawy.Na rynku jest już dostępny świeży czosnek i aromatyczne zioła. O ich wartościach pro zdrowotych, nie trzeba nikomu chyba przypominać  Warto wieć poświećić im trochę czasu i wzbogacić Waszą spiżarnie o kilka przetworów na bazie czosnku i ziół. Niedawno proponowałam wam Czosnek w oliwie z rozmarynem i chili (przepis tu) , a tym razem czosnek w zalewie z bazylią i pieprzem.


5 główek czosnku

Zalewa:

szklanka wody
3/4 szklanki octu 10%
1 łyżka cukru
ziele angielskie
liść laurowy
pieprz kolorowy w ziarnach
liście świeżej bazyli

odrobina oliwy z oliwek

Czosnek obieramy i dzielimy na ząbki. Składniki marynaty (oprócz bazyli) łączymy i zagotowujemy. Do gorącej wsypujemy ząbki czosnku.Gotujemy na małym ogniu 10 min, pod sam koniec dodajemy liście bazyli. Gorące przekładamy do słoiczków,zalewamy odrobiną oliwy  zakręcamy i odstawiamy do góry dnem do wystygnięcia.




Czosnek w oliwie z rozmarynem i chilli

Bardzo aromatyczną propozycję mam dziś dla Was -pachnący zdrowy czosnek w oliwie z tymiankiem i chilli. Idealny jako dodatek do sałatek, czy jako samodzielna przekąska. Dodatkową zaletą jest to, że kiedy go już zjecie w słoiczku pozostanie wam pyszna aromatyczna oliwa  do wykorzystania, koniecznie ją potem zlejcie do butelki.\


10 główek czosnku
600 ml oliwy z oliwek
kilka gałązek rozmarynu
1 papryczka chilli pozbawiona pestek

Czosnek dzielimy na ząbki i dokładnie obieramy. W garnku podgrzewamy oliwę, na małym ogniu tak zeby nam się nie zagotowała, dodajemy listki tymianku i pokrojone chilli. Podgrzewamy chwilkę. Następnie wrzycamy czosnek, i podgrzewamy jeszcze ok 10 min. Przekłądamy żabki do słoiczków zalewamy oliwą, na wierch dodajemy po kawałku świeżego rozmarynu.Zakręcamy.Przechowujemy w ciemnnym i chłodnym miejscu ( nie w lodóce).




Sernik z mango

Semiki to chyba najpopularniejsze ciasta na świecie, Lekkie, ciężkie,z owocami, czekoladowe, pieczone czy na zimno.Każdy z nich znajdzie swoich amatorów. Ja z racji panujących upałów postawiłam na lekki sernik na zimno o smaku mango.W takie ciepłe dni jak dziś to idealny deser.I pachnie egzotyką ;-) Przepis na tortownicę 20-22 cm

Spód

20 dkg drobno pokruszonych herbatników ( ja akurat miałam owsiane)
10 dkg stopionego masła

Masa serowa
300 g twarogu sernikowego z wiaderka
80 g cukru ( możecie dodać trochę więcej jeśli lubicie słodsze)
1,5 owocu mango
2,5 łyżki żelatyny
1/4 szklanki ciepłej wody
1 szklanka ubitej śmietany 30%

Owoc do dekoracji

Pokruszone herbatniki mieszamy z roztopionym masłem i wykładamy nimi dno tortownicy dokładnie ugniatając.Wkładamy do lodówki  i schładzamy.W misce ucieramy twaróg z cukrem. Mango obieramy, wyjmujemy pestkę, miksujemy i powstały mus dodajemy do sera.Wszystko mieszamy. Żelatynę rozpuszczamy w wodzie i  i dodajemy do masy serowej, dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy. Masę wykładamy na spód ciasteczko wy, i schładzamy w lodówce ok 3 godz. Dekorujemy świeżymi owocami.








czwartek, 20 czerwca 2013

Galaretka truskawkowo-agrestowa

Sezon przetworów otwarłam już jakiś czas temu.Teraz sukcesywnie zapełniam półki w spiżarni tym co akurat pojawi się na targu. Truskawki są już wszechobecne, i cenę też już mają przyjemną.Dzisiaj do truskawek dołączył agrest.Najpierw jako Marmolada agrestowa z bazylią, a teraz w postaci galaretki.

1 kg odszypułkowanego agrestu (nic się nie stanie jak zrobicie to trochę niestarannie)
0,5kg truskawek
1 szklanka wody
80dkg cukru (na litr powstałego soku) 

Truskawki i agrest wkładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy pod przykryciem ,aż owoce się rozgotują. Następnie wszystko przeciskamy przez gazę , lub bardzo gęste sitko. Powinno nam powstać ok litra soku. Przelewamy do garnka dosypujemy cukier i gotujemy na dużym ogniu ok 5 minut.Przelewamy do słoiczków, zakręcamy i owijamy grubym kocem lub ręcznikiem, pozostawiamy do wystygnięcia






Marmolada agrestowa z bazylią

Nie chcę się chwalić, ale skombinowałam coś bardzo bardzo pysznego.Mam nadzieję,że mimo nietypowego połączenia smaków,moja propozycja Wam się spodoba. Będąc ostatnio ze znajomymi na wieczornym drinku miałam okazję skosztować drinka na bazie rumu soku pomarańczowego i musu z bazylii ( do odzwierciedlenia w warunkach domowych), i tak minie ta bazylia zainspirowała,że stworzyłam ten przepis.Jak dla mnie to połączenia tak dobre jak truskawek i rabarbaru. Mam nadzieję,że znajdą się chętni do przetestowania.

1 kg agrestu
2 garście świeżej bazylii
1/4 szklanki wody

1 kg cukru


Agrest myjemy i staramy się odszypułkować ( przyznaję się nie zrobiłam tego bardzo dokładnie ;-).Wysypujemy do garnka dodajemy wodę i zasypujemy kilogramem cukru. Gotujemy na małym ogniu ok 35 minut. Po tym czasie dodajemy liście bazylii i trzymamy na ogniu jeszcze 15 minut. Następnie wszystko dokładnie miksujemy i przekładamy do czystych słoiczków, zakręcamy i odwracamy do góry dnem do wystygnięcia.







wtorek, 18 czerwca 2013

Muffinki z truskawkami i białą czekoladą

Wspominałam już na facebookowym profilu, że nie umiem chyba żyć bez pieczenia '-) tak wiec wczoraj 15 minut po przyjściu z pracy powstały te muffinki. Nie wiem czy są tu tacy co tych wypieków nie lubią. Ja ciągle szukam mojego idealnego przepisu na te słodkie cudeńka. Inspiracja od Dorotus, trochę pozmieniałam i wyszło dobrze, smacznie. Ale to chyba ciągle nie to. Przepis na ok 12-15 muffinek.

2 szklanki mąki pszennej 
1 szklanka cukru 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
1/4 łyżeczki soli 
2 jajka 
pół kostki stopionego masła
niepełna  szklanka mleka 
1,5 szklanki pokrojonych truskawek 
1 posiekana biała czekolada 
 
W jednym naczyniu połączyć suche składnik. W drugim składniki mokre.Wymieszane mokre składniki wlać do suchych i lekko wymieszać, tylko do połączenia się składników. Dodać truskawki i wymieszać.Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wypełnić ciastem.Piec w 180 st przez ok 25 minut.



 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Pasztet z suszoną śliwką


 Kto nigdy pasztetu nie robił, niech uwierzy na słowo , że nie jest to takie trudne. I proszę się nie tłumaczyć brakiem np.maszynki do mięsa. Ja tym razem posłużyłam się malakserem z nożami. I wszystko pięknie się zmiksowało na gładką mięsną masę. Do zrobienia domowego pasztetu wystarczy:
ok 40dkg wątróbki drobiowej (oczyszczonej)
1 podwójna pierś z kurczaka
kawałek karczku z tłuszczem (ok 40 dkg) 
ok 40 dkg łopatki wieprzowej
marchewka 
cebula pietruszka
seler
4-5 czerstwych bułek
 4 jajka, sól pieprz i gałka muszkatołowa, ziele angielskie, liść laurowy
 
Mięso oprócz wątróbki gotujemy z jarzynami zielem i liściem do miękkości- wody tyle aby mięsa było lekko przykryte. Osobno gotujemy wątróbkę ok 20 min( po ugotowaniu wodę z pod wątróbki wylewamy) Kiedy mięso się ugotuje do gorącego wywaru wkładamy suche bułki czekamy aż namokną i wszystko ostygnie. Wszystko co przygotowaliśmy miksujemy bądź mielimy partiami do uzyskania gładkiej masy. Dodajemy tyle płynu aby uzyskać pastę konsystencji nie lejącej ale nie za suchej. Do tego wbijamy 4 jajka dodajemy przyprawy(proszę nie zapomnieć o gałce muszkatołowej) i wszystko dokładnie wyrabiamy. Pasztet najlepiej piec w jednorazowych aluminiowych keksówkach dobrze wysmarowanych masłem i obsypanych bułką tarta) Do pasztetu możemy dodać śliwki suszone morele bądź żurawinę. Pieczemy w 180 st ok 90 min ( do w miarę suchego patyczka) Pozostawiamy w foremkach do ostudzenia. Spróbujcie warto.
 
 

Wieloziarniste ciasteczka tymiankowe

Pewnie też tak macie, że nachodzi Was ochota na coś słonego do pochrupania?!tak mnie wczoraj naszło, więc zaczęłam szukać po szafkach, a tu nic ani orzeszka, ani paluszków nic wszystko głodomory wyjadły;-) Pomyślałam-kombinować trzeba! Wynikiem tego powstały wielozbożowe ciasteczka tymiankowe, chrupiące złociste, z przepisu od podstaw mojego. Następnym razem wprowadzę kilka modyfikacji, a tymczasem jest dobrze. I tym oto sposobem chciałaby Wam udowodnić, że zdrowo chrupać można. Proporcje na około 24 ciasteczka

200g mąki wieloziarnistej
5 łyżek oliwy z oliwek
1 jajko
2 łyżki gęstej śmietany
sól do smaku (plus grubo ziarnista sól do posypania przed pieczeniem)
posiekany świeży tymianek-sporo (możecie zastąpić innymi ziołami, lub np suszoną mieszanką ziół prowansalskich)

Wszystkie składniki zagniatamy razem tworząc z ciasta kulę. Owijamy folią i wkładamy na ok 30 min do lodówki. Po tym czasie wałkujemy na ok 0,5 cm placek i wycinamy ciasteczka. Układamy na papierze do pieczenia posypujemy grubo zmieloną solą  wkładamy do piekarnika na 15-17 min 200st.




niedziela, 16 czerwca 2013

Eklerki z kremem truskawkowym

Z nadzieniem budyniowym, śmietankowym, czekoladowym czy kawowym wszystkie smakują pysznie.A,że sezon truskawkowy to tym razem eklerki wypełnione po brzegi niczym innym jak kremem truskawkowym. Dla niektórych z was ciasto ptysiowe wydaje się skomplikowane, ale uwierzcie tak nie jest.Lekkie chrupiące obsypane odrobina cukru pudru, z ulubionym nadzieniem, po prostu pysznie. Przepis na ciasto (niezawodne jak zwykle) zaczerpnięty od Dorotus z małymi modyfikacjami  Składniki na ok 12 eklerków.


1 szklanka wody 
1 łyża cukru
100 g masła lub margaryny 
1 szklanka mąki pszennej przesianej 
4 jajka
 

W rondelku zagotować wodę z masłem i cukrem. Na gotującą wodę wsypać mąkę i mieszać, by się całość nie przypaliła. Ciasto jest gotowe, gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od garnka. Pozostawić do całkowitego ostudzenia (jest to bardzo ważne, inaczej eklerki nie urosną w piekarniku). Po tym czasie zmiksować z jajkami.
Masę wyciskać na blaszkę  rękawa cukierniczego,.

Piec w temperaturze 200ºC przez  30 minut . Ostudzić na kratce, przekroić na 2 części.

 Krem"
300ml schłodzonej śmietanki 36 %
ok 12 sporych truskawek ( możecie użyć mrożonych)
3 łyżki cukru pudru

Truskawki  opłukać i dobrze rozgnieść widelcem. Śmietanę ubić pod koniec ubijani dodać cukier. Delikatnie wymieszać z truskawkami. Napełnić eklerki. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.