środa, 29 maja 2013

Konfitura rabarbarowo-truskawkowa z nutką chilli

Skromniutko, bo tylko pięć małych słoiczków, ale zawsze to coś na dobry początek. Nadal czekam , aż truskawki osiągną przyzwoitą cenę. Ale jako,że raczej należę do niecierpliwych to efektem tego jest pyszna konfitura truskawkowo rabarbarowa z nutką chili. Wszystkie moje przetwory są przygotowywane tylko na bazie cukru, nie używam, żel fixów i innych wynalazków. Prawdziwe konfitury wymagają trochę czasu i smażenia, a cukier jest wspaniałym naturalnym konserwantem. Nie bójcie się go używać , i nie zastępujcie go reklamowanymi fixami. Dodam też, ze moich przetworów nie pasteryzuję, przygotowane  z odpowiedniej ilości cukru i zamknięte na gorąco w wyparzonych słoikach zachowują smak i aromat na bardzo długo.Dowodem na to,że konfitury  w moim wykonaniu przypominają smak dzieciństwa jest mój M , który stwierdził że smakują jak babcine ;-)


0,5 kg truskawek
0,5 kg rabarbaru
1 kg cukru
odrobina posiekanej świeżej papryczki chili

Rabarbar obieramy kroimy w dość grube plastry. truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek.Owoce wsypujemy do garnka z grubym dnem i zasypujemy cukrem, Odstawiamy do momentu aż zaczną puszczać sok. Stawiamy na malutkim ogniu i doprowadzamy do wrzenia. Podczas gotowania ściągamy powstałą na wierzchu pianę. Od czasu do czasu mieszamy zawartość garnka , nie za pomocą łyżki tylko kolistymi ruchami, trzymając za rączki garnka. Gotujemy ok 20 min. Odstawiamy do wystygnięcia ( najlepiej na całą noc) następnego dnia ponownie zagotowujemy na ok 10 min i ponownie odstawiamy do wystygnięcia. Czynność powtarzamy jeszcze raz na sam koniec dodajemy chili. Gorącą konfiturę przekładamy do słoiczków, mocno zakręcamy i odstawiamy do góry dnem do wystygnięcia.





11 komentarzy:

  1. Ja tam wolę klasycznie, bez chilli ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bez chilli też będzie pysznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za inspirację, zrobiłam wczoraj tę konfiturkę :-)))) Zastyga lepiej niż po żel-fixach, chcoć smażyłam dłużej niż w przepisie. Chilli dodałam około 1/2 papryczki - i smak rewelacyjny. Nie czuć papryki tylko sam smak stał się wyrazistszy. Jak będziesz miała kolejne przepisy na ciekawe przetwory - dawaj znać w jakiś sposób! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę sie, ze smakuje :-) wszystkie nowe propozycje bedą sie systematycznie pojawiać na blogu. W żadnej fixu nie znajdziecie, tylko stare sprawdzone metody :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha!
    Ja jeszcze w tym roku nie robiłam konfiturki..
    Pozdrawiam i dziękuję za dodanie go do akcji rabarbar2013.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze a mnie jakaś rzadka wyszła.I strasznie słodka,ale dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opcje są dwie - albo stezeje ci w sloiczkach jak wystygnie, albo za krótko smazylas i zbyt mało soku odparowalo. Jeśli nie zastygnie ci przez noc zamknięta w sloiczkach , przesmaż jeszcze raz

      Usuń
    2. Nie wiem jak bardzo stała ma być ta konfitura,ale chyba raczej taka jak w sklepie to nie wyjdzie :) ,długo postoi tak bez pasteryzacji ?

      Usuń
    3. Spokojnie do następnego lata :-) ja nie pasteryzuje przetworów. Cukier robi swoje :-) powinna być bardzo bardzo gęsta , i nie ma nic wspólnego ze taka ze sklepu .

      Usuń
    4. Musi wyglądać po koniec jak płynne bordowe szkło i bulgotać jak lawa :-) Ja gotowałam nieco dłużej niż w przepisie ale wszystko przecież zależy od owoców ile mają wody ile pektyn - ciężko precyzyjnie określić ile ma się robić konfitura.....

      Usuń
    5. Ma-kuchnia bardzo dobrze to ujęłaś ;-)

      Usuń