środa, 29 maja 2013

Konfitura rabarbarowo-truskawkowa z nutką chilli

Skromniutko, bo tylko pięć małych słoiczków, ale zawsze to coś na dobry początek. Nadal czekam , aż truskawki osiągną przyzwoitą cenę. Ale jako,że raczej należę do niecierpliwych to efektem tego jest pyszna konfitura truskawkowo rabarbarowa z nutką chili. Wszystkie moje przetwory są przygotowywane tylko na bazie cukru, nie używam, żel fixów i innych wynalazków. Prawdziwe konfitury wymagają trochę czasu i smażenia, a cukier jest wspaniałym naturalnym konserwantem. Nie bójcie się go używać , i nie zastępujcie go reklamowanymi fixami. Dodam też, ze moich przetworów nie pasteryzuję, przygotowane  z odpowiedniej ilości cukru i zamknięte na gorąco w wyparzonych słoikach zachowują smak i aromat na bardzo długo.Dowodem na to,że konfitury  w moim wykonaniu przypominają smak dzieciństwa jest mój M , który stwierdził że smakują jak babcine ;-)


0,5 kg truskawek
0,5 kg rabarbaru
1 kg cukru
odrobina posiekanej świeżej papryczki chili

Rabarbar obieramy kroimy w dość grube plastry. truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek.Owoce wsypujemy do garnka z grubym dnem i zasypujemy cukrem, Odstawiamy do momentu aż zaczną puszczać sok. Stawiamy na malutkim ogniu i doprowadzamy do wrzenia. Podczas gotowania ściągamy powstałą na wierzchu pianę. Od czasu do czasu mieszamy zawartość garnka , nie za pomocą łyżki tylko kolistymi ruchami, trzymając za rączki garnka. Gotujemy ok 20 min. Odstawiamy do wystygnięcia ( najlepiej na całą noc) następnego dnia ponownie zagotowujemy na ok 10 min i ponownie odstawiamy do wystygnięcia. Czynność powtarzamy jeszcze raz na sam koniec dodajemy chili. Gorącą konfiturę przekładamy do słoiczków, mocno zakręcamy i odstawiamy do góry dnem do wystygnięcia.





Torcik Milka na Dzień Dziecka

Zapewniam Was ,że ten torcik przypadnie do gustu nie tylko najmłodszym ;-) Z okazji Dnia Dziecka przygotujcie go w takiej kolorowej wersji, a na pewno Wasze pociechy będą zadowolone. Jeśli chcecie wykorzystać przepis w w wersji dla dorosłych, wystarczy , że biszkopt napączujecie ulubionym alkoholem (wiśniówka świetnie się tu sprawdzi) a cukierkową dekoracje zastąpicie startą gorzką czekoladą. Torcik mimo, że czekoladowy jest dość lekki ;-)

Biszkopt
4 jajka
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
8 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać cukier, dalej ubijając. Dodawać stopniowo żółtka i ubijać. Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia, wsypać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać.Piec przez ok 25-20 min w tem 180 st.
Kiedy wystygnie , wyjmujemy z formy, przekrawamy na trzy krążki.

Masa
500 g serka mascarpone
4 czekolady mleczne ( dla mnie najlepiej sprawdza się tu milka)
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, przestudzoną miksujemy z serkiem. Przekładamy napączowane wcześniej blaty. Dekorujemy wafelkami i m&msami;-)


Syrop rabarbarowo-truskawkowy

Moi Drodzy tym oto wpisem oficjalnie rozpoczynam sezon na przetwory 2013 ;-).Pierwsze buteleczki z pysznym syropem rabarbarowo truskawkowym właśnie powędrowały do spiżarni. Na razie powoli, skromnie tylko po kilka sztuk, bo truskawki obłędnie drogie w mojej okolicy. ale liczę na dużo  słońca i mam nadzieję,że już niedługo zacznę hurtowe przetwarzanie. 

1 kg rabarbaru
0,5 kg truskawek
250ml wody
ok 600g cukru
sok z połówki cytryny.

Rabarbar obieramy  i kroimy na niezbyt cienkie plasterki. Truskawki płuczemy, pozbawiamy szypułek. Owoce wsadzamy do garnka, zasypujemy cukrem, dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu, raz po raz mieszając. Już po chwili zobaczycie jak pięknie wszystko zmienia się w gęsty syrop. Cały proces trwa ok 20-30 min. na sam koniec dodajemy sok z cytryny. Gotowy syrop przecedzamy przez gęste sito i  przelewamy do wyparzonych butelek i mocno zakręcamy. Odstawiamy w ciemne miejsce.






poniedziałek, 27 maja 2013

Pyzy a’la gnocchi z nadzieniem szpinakowym i wędzonym łososiem

Propozycja do wykorzystania jako danie główne lub przystawka. Wygląda bardzo efektownie. Trochę z nimi pracy jest , ale efekt zadowoli najbardziej wymagające podniebienia.
 

Pyzy:
1 kg ziemniaków
1 jajko
3 łyżki mąki
Odrobina soli
 

ziemniaki obrać połowę ugotować w osolonej wodzie –mogą to też być tzw. ziemniaki wczorajsze . zimne przecisnąć przez praskę lub dokładnie rozgnieść.. Resztę ziemniaków zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (jak na placki ziemniaczane), odcisnąć nadmiar soku. Do ugotowanych ziemniaków dodać ziemniaki surowe, roztrzepane jajko i mąkę. Doprawić do smaku solą i dobrze wyrobić. Gotowe ciasto podzielić na ok 35 równych kawałeczków.
 

Nadzienie
400g szpinaku (może być mrożony)bardzo drobno posiekanego
1 jako
200g sera ricotta
Łyża masła
Sól pieprz do smaku

Sos serowy;
150 ml śmietany 18% słodkiej
100 g ostrego żółtego sera
Śmietankę mocno podgrzewamy i do gorącej dodajemy starty żółty ser mieszamy do rozpuszczenia się sera.

Cienkie plastry wędzonego łososia

Szpinak podsmażyć na maśle do jeszcze ciepłego dodać jajko-wymieszać. Kiedy przestygnie dodac ricottę i doprawi c do smaku.
Każdy kawałeczek ciasta nadziewać farszem i formować małe pyzy kształtem przypominające gnocchi. Można posłuży się tez szprycą do nadziewania pamiętając o dokładnym zalepieniu dziurki po końcówce szprycy.
Pyzy wrzucać na gotującą się osoloną wodę i gotować po wypłynięciu na wierzch ok 3 min. Po ugotowaniu odcedzić na sitku. Na każdej z pyz układać po kawałeczku wędzonego łososia, podawać z koperkiem i odrobiną sosu serowego.


Ciasteczka maślane- z maszynki

Nie tak dawno przypomniało  mi się  w nocy, ze gdzieś była maszynka do ciasteczek . Pól dnia myślałam gdzie ona się podziała, ale w końcu się znalazła i zabrałam się za wyciskanie ciasteczek  Są pyszne:-) rozpływające się w ustach bardzo maślane -ciasteczka z maszynki. Przepis na ok 100 ciasteczek.

3 szklanki mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250g miękkiego masła
4 żółtka. 1 szklanki cukru pudru
2 łyżki cukru waniliowego
3 łyżki oleju , skórką otarta z cytryny . 


Wszystkie składniki miksujemy długo na miękką puszysta masę. Nakładamy do maszynki i wyciskami ciasteczka na blachę wyłożona papierem do pieczenia. Pieczemy 10-11 min w 180st. Studzimy na kratce.

*pracujemy z jedną porcją ciasta, resztę trzymamy w lodówce , bo inaczej kleją się do maszynki.

maszynka wygląda tak :maszynka do ciastek


 

Domowe pesto

Dla wielbicieli nieco konkretniejszych smaków polecam makaron z domowym pesto na świeżych liściach szpinaku. Dziękuje za inspiracje siostrze, która ostatnio raczy się oryginalnym włoskim pesto na śniadanie W temacie pesto-ciężko o naprawdę dobre ze słoiczka dlatego spróbujcie zrobić go sami w domu .Potrzebne będą :

2 doniczki świeżej bazylii (taki większy pęczek) 
2-3 ząbki czosnku 
40g orzeszków piniowych
70 g startego parmezanu
trochę oliwy z oliwek i sól pieprz do smaku.
Wszystkie składniki( oprócz oliwy) miksujemy w blenderze) przygotowaną masę przekładamy do słoiczka i zalewamy od góry odrobiną oliwy.Możemy przechowywać w lodówce ok miesiąca
  

i propozycja podania ;-)

 

Panna Cotta z sosem czekoladowym

Panna Cotta to włoski deser przygotowywany na bazie śmietanki. Dzięki waszej pomysłowości, zawsze możecie osiągnąć inny efekt końcowy. Nie jest trudny do zrobienia, a zawsze cieszy się ogromnym uznaniem częstowanych . Moje ulubione połączenia to klasycznie z musem truskawkowym, z gorącym sosem czekoladowym i z musem z mango. Proporcje podaję na 4 duże lub 6 mniejszych porcji.

250ml śmietanki 30%
250ml tłustego mleka
4 łyżki cukru
wanilię lub opakowanie cukru waniliowego 

2 łyżki żelatyny
dodatki wedle uznania (owoce, musy, sos czekoladowy)


Sos czekoladowy
1 tabliczka dobrej gorzkiej czekolady
4 łyżki słodkiej śmietanki


 Żelatynę namoczyć w odrobinie wody, w garnuszku zagotować mleko, śmietankę, wanilię (lub cukier waniliowy), cukier.Wszystko mieszać żeby się nie przypaliło a cukier aby się dokładnie rozpuścił.Następnie zdjąć garnek z ognia i wlać namoczoną wcześniej żelatynę.Mieszać energicznie tak aby żelatyna całkowicie się rozpuściła. Rozlać do czterech naczynek i włożyć do lodówki aby stężała.Trwa to ok 4 godzin. Podawać z ulubionym dodatkiem . Aby przygotować soso czekoladowy , należy rozpuścić połamaną czekoladę w dobrze podgrzanej śmietance. Panna Cotte, możńa podawać  zarówno z zimnym jak i ciepłym sosem czekoladowym. Smacznego ;-)



niedziela, 26 maja 2013

Pleśniak

Skąd pochodzi nazwa tego ciasta - nie mam pojęcia. Wiem jednak na pewno, że jest ona bardzo krzywdząca dla tego pysznego wypieku.Ciasto długo zachowuje,świeżość, można próbować rożnych kombinacji, dosypywać do kruchego ciast kakao, zmieniać smaki dżemu. robić kokosową kruszonkę. co tam sobie wymyślicie. Przepis podaję na dużą blaszkę.

200 g masła,
4 jajka,
3 szklanki mąki,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 szklanka + 2 łyżki miałkiego cukru,
szczypta soli,
2 łyżki kakao,
słoik gęstego dżemu (najlepiej kwaskowatego)
 

masło prosto z lodówki, żółtka, proszek i cukier szybciutko zagniatamy rozdzielamy na 2 części i do jednej dodajemy kakao, formujemy 2 kule i wkładamy do lodówki.

Białka ubijamy ze szklaną cukru na sztywną pianę. Schłodzone ciasto jasne ścieramy na tarełku na dno tortownicy (troszkę ciasta zostawiamy)i smarujemy grubą warstwą dżemu. Kakaową część ciasta ścieramy na dżem a na to wykładamy pianę z białek Na wierzch zetrzeć pozostałą część białego ciasta. Pieczemy około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (termoobieg)


piątek, 24 maja 2013

Róże biszkoptowe na Dzień Matki

Już jutro dzień Matki. Może tym razem pokusicie się o nietypowy bukiet ;-) Róże powstały z przepisu na biszkopt parzony.Pięknie się błyszczą.Do tego tylko najlepsze życzenia i dzbanek zaparzonej przez mamę herbaty. Nic więcej nie trzeba...

Przepis znajdziecie tu :http://slodkoipieprznie.blogspot.com/2013/05/biszkopt-parzony.html

a foremki np. tu  http://allegro.pl/forma-silikonowa-do-pieczenia-muffiny-roze-i3124588999.html

lub tu : http://dukapolska.com/silikonowa-forma-rozyczki.html


Co mamy dla mamy? Dzień Matki - 22-29 maja 2013

Biszkopt parzony

Biszkopt parzony jest idealny do popołudniowej herbatki . Bardzo delikatny , sypki z dodatkiem domowych konfitur lub z kropla gęstego malinowego soku smakuje nad wyraz dobrze.

Składniki:
6 jajek
szklanka cukru pudru
szklanka mąki krupczatki
cukier waniliowy
cukier puder do posypania. 

Całe jajka wbijamy do miski , dodajemy cukier puder i cukier waniliowy i ubijamy na parze do momentu aż masa się ogrzeje. Następnie zdejmujemy z nad pary i ubijamy do wystudzenia i zgęstnienia. Delikatnie dosypujemy przesianą mąkę i mieszany łyżką .Dno tortownicy ( 18-22cm) wykładamy papierem przelewamy masę i pieczemy w 160st ok 40min, studzimy w uchylonym piekarniku.

Likier truskawkowy

Już niebawem rozpocznie się sezon na przetwory i nalewki. Na placach i targach, będzie zatrzęsienie świeżych dorodnych owoców i warzyw, a w głowie mnóstwo pomysłów, jak ich smak i aromat zamknąć w szklanej butelce lub słoiku. Już późnym latem, będziecie mogli delektować się pysznym słodziutkim likierem truskawkowym, ale jeśli będziecie cierpliwi to gdy nastanie jesienna szaruga, plucha, Wyjmiecie z domowego barku buteleczkę z zamkniętym latem i umilicie sobie długie wieczory ;-)

1,2 kg odszypułkowanych truskawek
1 kg cukru
skórka otarta z cytryny
0,75 l wódki
(ew 0,5 l wódki i 250l spirytusu)

Truskawki płuczemy w wysokim słoju zasypujemy cukrem , dodajemy skórkę z cytryny. Wieczko owijamy szczelnie papierem, i odstawiamy na nasłonecznione okno na ok 3 dni. Po tym czasie truskawki puszczą sok, a cukier powinien się rozpuścić. Jeśli na dnie pozostał jeszcze cukier, delikatnie wstrząsamy słoikiem i odstawiamy jeszcze na 1-2 dni. Po tym czasie ,dolewamy alkohol, delikatnie mieszając i odstawiamy słój w ciemne miejsce na ok 3 miesiące. Po tym czasie zlewamy do butelek ( najlepiej użyć do tego celu papierowego filtra do kawy).


Sernik idealny-pieczony w niskiej temperaturze

Przepisu na sernik idealny, szukam już od dłuższego czasu. Oczywiście,że dla każdego z Was ideałem będzie co innego. Jedni lubią serniki delikatne jak puch, inni z dodatkami, jeszcze inni uznają tylko pieczone. Dla mnie sernik musi być ciężki, z mocno wyczuwalnym serem, bez zbędnych dodatków. Wydaje mi się ,że właśnie taki jest ten.Sposób pieczenia sernika zdradził mi pewien znajomy cukiernik. Ciasto wkładamy do zimnego piekarnika i pieczemy długo w niskiej temperaturze Zresztą zapraszam do wypróbowania sami ocenicie.

1,2 kg sera białego tłustego 
8 jajek białka i żółtka oddzielnie
1,5 szklanki drobnego cukru,
kostka masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej
skórka otarta z cytryny
Jeśli lubicie serniki ze spodem to proponuję: 
2 szklanki pokruszonych herbatników
10dkg roztopionego masła. 

Spód: herbatniki kruszymy, zalewamy roztopionym masłem, mieszamy i wylepiamy powstałą masą tortownicę.Wkładamy do lodówki. Masa serowa: Ser mielimy ALE UWAGA nie zbyt dokładnie (nie chcemy otrzymać konsystencji sera w wiaderkach) lepiej żeby miał grudki. Masło ucieramy z cukrem na puch, następnie dodajemy po jednym żółtku i ciągle ucierając dodajemy przemielony ser i mąkę ziemniaczaną. Białka ubijamy na sztywno i dodajemy porcjami do masy serowej ,bardzo  delikatnie mieszając do połączenia składników. Masę wykładamy na spód ciasteczkowy. Czas pieczenia  ok 70 min temp. 160 st.

Jak zrobić dekorację?-to bardzo proste.Rozpuszczacie na patelni cukier na karmel, i jak osiągnie płynną konsystencje robicie esy floresy na papierze do pieczenia, czekacie jak zastygnie, zdejmujecie , gotowe .

 

wtorek, 21 maja 2013

Krem kataloński wersja I

Crema catalana – tradycyjny kataloński deser, przygotowywany na bazie mleka, cytryny, żółtek, kory cynamonu i mąki  Zazwyczaj jego powierzchnię stanowi karmelizowany cukier.Jest bardzo podobny do francuskiego crème brûlée, jednak w odróżnieniu od niego jest przygotowywany na bazie mleka, a nie śmietany
W Katalonii jada się go najczęściej w dzień świętego Józefa (19 marca)
Mo ja propozycja dla was-Krem kataloński wersja I ( na bazie samego mleka bez pieczenia w kąpieli wodnej) jest prosty pyszny i bardzo słodki.
Składniki:

800ml mleka
cukier waniliowy,
laska cynamonu
skórka z cytryny,
skórka z pomarańczy,
6 żółtek,
250 g białego cukru,
5 dkg mąki ziemniaczanej
3 łyżki brązowego cukru (trzcinowego).

Wykonanie:
W garnku podgrzać 600 ml mleka, cukier waniliowy, cynamon i skórki z cytryny i pomarańczy. Doprowadzić do zagotowania, wyjąć cynamon.
W miseczce ubić żółtka z cukrem na puszysty krem . Wlewać cienkim strumieniem do żółtek z cukrem zagotowane mleko cały czas mieszając. Na wierzchu utworzy się piana, która należy zebrać. W pozostałym zimnym mleku rozpuścić makę ziemniaczaną.dodać do wcześniej przygotowanej masy mleczno jajecznej i podgrzewać na małym ogniu do zgęstnienia
Przelać krem do żaroodpornych miseczek wstawić do lodówki na dwie godziny.
Po tym czasie wyjąć z lodówki, posypać po powierzchni kremu cukier trzcinowy i powrotem wstawić do piekarnika, tym razem nastawiając go na funkcję grillowania, tak, aby cukier mógł stopnieć i stać się twardą,karmelową skorupką. Podawać ciepłe.Uwaga jest bardzo gorące!!!!






 przepis zgłaszam do akcji

Masło orzechowe

Kto lubi ręka do góry.Ja uwielbiam tosty z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym.
Moi drodzy prościej i szybciej się nie da !
Bierzemy 0,5kg solonych orzeszków ziemnych wsypujemy do food procesora i na maksymalnych obrotach miksujemy ok 7 min. Wyjmujemy pyszne cieplutkie masło orzechowe.Na początku ma trochę rzadką konsystencję ale w lodówce tężeje.Bez porównania z tymi sklepowymi.W lodówce możemy przechowywać ok miesiąc. 



Krem Gianduia-czekoladowo-orzechowy

Dziś mam dla was propozycję z Akademii Barilla. Powstała w roku2004 z siedzibą w sercu Parmy. Za główny cel postawiła sobie podkreślenie roli kuchni włoskiej oraz ochronę regionalnego dziedzictwa kulinarnego. Ich biblioteka gastronomiczna gromadzi ponad 10 000 publikacji książkowych i nadzwyczajną kolekcję kulinarnych jadłospisów. Ja mam do wypróbowania kilkanaście przepisów chyba z jednym z najwdzięczniejszych produktów w kuchni- z czekoladą
W pierwszej kolejności przedstawiam Krem Gianduia. Krem przypomina wszystkim dobrze znaną Nutelle. Z tym ,że bardziej wyczuwalne są w nim orzechy laskowe. W skład kremu wchodzi m.in pasta z orzechów laskowych, i domniemam że w wersji oryginalnej ma ona bardziej gładką konsystencję (przypominającą masło orzechowe)Moja pasta ma troszkę grubiej zmielone orzechy więc pewnie dlatego sam krem nie ma idealnie gładkiej konsystencji. A o samej Akadami możecie poczytać tutaj http://www.academiabarilla.com/
Podaję przepis na krem  i  przepis na pastę orzechową.

Pasta z orzechów laskowych:
80g orzechów laskowych
2 łyżki miodu 
2 łyżki oliwy

Orzechy mielimy w food procesorze jak najdrobniej się da.W garnuszku podgrzewamy miód i oliwę gdy wszystko razem się połączy dosypujemy zmielone orzechy i energicznie mieszamy.Otrzymaliśmy w ten sposób pastę orzechową.
 
 
 Krem
125g dobrej gorzkiej czekolady
125 g mlecznej czekolady
100g pasty z orzechów włoskich
3 łyżki oliwy z oliwek
W kąpieli wodnej rozpuścić czekolady w osobnych naczyniach, następnie połączyć je razem i dodać pastę z orzechów laskowych i oliwę. Dobrze wymieszać i wlać krem do szklanego słoiczka.Krem nie musi być przechowywany w lodówce wystarczy ciemne suche miejsce.
 
 

Mango drink z prosecco i lodami waniliowymi

Nie wiem czy podpisać go jako deser czy jako drink.To takie dwa w jednym ;-) Pyszne połączenie lodów waniliowym z musem z mango i delikatnie musującego prosecco, które z powodzeniem możecie zastąpić, każdym winem musującym.

Składniki na 2 porcje

4 łyżki musu z mango ( możecie go przygotować ze świeżego owocu lub skorzystać z syropów ja używam tego http://www.smaczajama.pl/sklep/pl/p/Puree-Monin-Mango-1l/1496

2 kulki lodów waniliowych
200ml prosecco lub wina musującego
bita śmietana
listki mięty do dekoracji

Na dno kieliszków wlewamy mus z mango, a następnie dopełniamy mocno schłodzonym winem musującym delikatnie lejąc po ściankach. Do każdego kieliszka dodajemy kulkę lodów waniliowych i dekorujemy bitą śmietaną. podajemy z listkiem mięty.






Mrożony suflet pomarańczowy

Co by wam tu napisać, aby zachęcić do spróbowania tego nietypowego sufletu?. Powiem wam tylko tyle - jest wyśmienity jeśli uda wam się dodać do niego odrobinę likieru pomarańczowego to będzie idealnie.Spróbujcie naprawdę warto.

 Składniki na 4 duże porcje lub 6 mniejszych:

 Sok i skórka otarta z jednej dużej pomarańczy
3 białka
8 łyżek cukru
300ml śmietanki 30%1
2 łyżki likieru pomarańczowego (jeśli nie macie trudno) .

 Sok i skórkę otartą z pomarańczy mieszamy z cukrem i doprowadzamy do wrzenia, następnie skręcamy ogień i gotujemy do chwili gdy powstanie nam gęsty syrop.Białka ubijamy na sztywną pianę, i nie przerywając ubijania cienką stróżką wlewamy ciepły syrop pomarańczowy (ubijamy do wystudzenia) Następnie dodajemy ubitą śmietanę kremówkę i jeśli macie to likier, wszystko delikatnie mieszamy. Kokilki owijamy folią aluminiową tak, aby powstał nam wyższy rant. Przekładamy masę do foremek i wkładamy do zamrażalnika na ok. 4 godziny. Podajemy z cząstkami pomarańczy lub mandarynek.




Akcja lodowa 2013

Mufinki marchewkowe z kremem krówkowym

Mufinki, Cupcake, Babeczki, zwał jak zwał, zawsze się sprawdzają i coraz częściej goszczą nie tylko jako zwykły deser, ale także jako urozmaicenie przyjęć, spotkań okolicznościowych. niejednokrotnie zastępują już torty weselne. Nie ma się co dziwić, ich styl i smak można dowolnie modyfikować, ubrane w stosowne papilotki, zawsze będą "na miejscu". Moja propozycja dla Was, mufinki marchewkowe z kremem krówkowym.

Składniki na 18 sztuk: 

Mufinki:

4 jajka
1,5 szklanki brązowego cukru ( jeśli nie macie może być zwykły)  

125g stopionej margaryny Kasi
2 szklanki mąki
3 szklanki startej marchewki (na grubych oczkach, ok. 2-3 duże marchewki) 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 
1 łyżeczka sody oczyszczonej 
2 łyżeczki cynamonu
 

Przy tych mufinkach nie stosuje metody suche do suchego mokre do mokrego. Miksuję po prostu wszystkie składniki razem przez moment na wysokich obrotach. Przekładam do foremek na mufinki i piekę ok. 20 min w 170st.Wyjmujemy z piekarnika i czekamy, aż ostygną.

Krem:

1 puszka masy krówkowej (użyłam tej z Biedronki ma fajny lekko alkoholowy posmak)
¾ kostki masła w temp pokojowej
Wszystko miksujemy razem na gładką masę, przekładamy do rękawa cukierniczego i ozdabiamy wystudzone babeczki. Dowolnie dekorujemy




 

Kokosanki

I oto są- pyszne kokosanki. To jeden z przepisów na wyczerpaniu czegoś pysznego w bardzo krótkim czasie No bo przecież, każdy tak czasem ma...że musi koniecznie coś słodkiego zjeść. Na zewnątrz przyjemnie chrupiące, a w środku mięciutkie.Przepis podaję na  ok 30 kokosanek.

2 jajka
140g cukru pudru
200g wiórków kokosowych
2 łyżki mleka.

Z białek unikamy pianę, nie przerywając unikania dodajemy cukier , żółtka i mleko. Następnie dosypujemy wiórków kokosowe i delikatnie mieszany. Wykładami na papier do pieczenia i wkładamy do piekarnika na 12 minut 170st. Wyjmujemy studzimy jemy:-) Moja propozycja, podajcie je z odrobiną rozpuszczonej gorzkiej czekolady , niebo w gębie ;-)

poniedziałek, 20 maja 2013

Tarta pomidorowa z pesto i kozim serem

Kolejna tarta, tym razem wytrawna. Przygotowana z myślą, o gościach którzy czekają,aż grill dobrze się rozpali.Jak każda tarta błyskawiczna w przygotowaniu. Ta o tyle szybsza, że na spodzie z gotowego ciasta francuskiego ( tak, tak używam tego gotowca ;-). Goście przekraczają próg, a my szybciutko tartę do piekarnika, 20 min i gotowe.

1 opakowanie ciasta francuskiego
4 łyżki pesto
garść pomidorków koktajlowych
1 cebula
100g sera koziego lub fety
1 jajko
3/4 szklanki kwaśniej śmietany
sól pieprz, świeża bazylia 

Ciasto francuskie rozwijamy na blaszce na papierze do pieczenia.Smarujemy dokłądnie pesto, zostawiając ok pół centymetrowe wolne brzegi. Układamy połówki pomidorków -skórką do dołu, i pokrojoną w piórka cebul. Posypujemy rozkruszonym serem.Smetanę mieszamy z roztrzepanym jajkiem, doprawiamy solą i pieprzem.zalewamy wierzch tarty. Pieczemy w 200st ok 25 min. Przed podaniem posypujemy świeżą bazylią 


Tarta z kremem jagodowym na spodzie migdałowym

Ostatnio u mnie sezon na tarty, raz słodkie , raz wytrawne. Nie wymagają wiele czasu, a kombinacji smakowych jest nieskończenie wiele. Jeśli przygotujecie sobie więcej ciasta, możecie go przechowywać w zamrażalniku do 30 dni i w razie niespodziewanej chęci na coś słodkiego, lub w przypadku natarcia niespodziewanych gości, pyszny deser wyczarujecie w try miga. Tarta którą wam dziś proponuję, ma nietypowy kruchy spód,przygotowany na bazie mąki wieloziarnistej  i migdałów.

Kruchy spód:

125 g miękkiego masła
100 g cukru pudru
jajko
150 g mąki wieloziarnistej
100 g mielonych migdałów
łyżka mleka

Wszystkie składniki zagniatamy razem, formując z ciasta kulę. Owijamy folią spożywczą i wkładamy na ok 30 min do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy na podsypaną mąką stolnicę i wałkujemy na placek, którym wykładamy dno formy. Nakłuwamy lekko widelcem i pieczemy w 180 st.  ok 25 min ( musi się zarumienić i zacząć przyjemnie pachnieć). W między czasie przygotowujemy krem.

Krem
250 g serka ricotta
200ml śietanki 30 %
3/4 szklanki cukru pudru
150 g borówek ( możecie użyć mrożónych)
dodatkowo, świeże owoce do dekoracji i 3 łyżki kwaśnego dżemu.

Śmietankę ubijamy na sztywną pod koniec dodając cukier puder, następnie dodajemy serek i delikatnie mieszamy. Połowę borówek rozgniatamy widelcem dodajemy do masy wraz z pozostałymi niezgniecionymi borówkami .Wszystko delikatnie mieszamy.
Przestudzony spód smarujemy dżemem i wykładamy krem jagodowy, dekorujemy owocami. Schładzamy w lodówce.




sobota, 18 maja 2013

Szparagi w sosie beszamelowym z zieloną pietruszką

Klasyczny sos beszamelowy ma nieskończenie wiele zastosowań. Dodając do niego ulubione przyprawy, możecie też mieć niepowtarzalne wariacje na temat ;-)
Zdradzę wam pewien sekret. Zacznijcie przygotowywanie sosu beszamelowego od ugotowania wywaru z mleka i cebuli naszpikowanej goździkami ;-)

Wywar:
1/2 litra mleka
1 cebula (obrana)
1 liśćlaurowy
5 goździków

Cebulę naszpikujcie goździkami i gotujcie przez 10 min w mleku z liściem laurowym.

dodatkowo:

60g masła
50g mąki
gałka muszkatołową
sól pieprz
natka pietruszki
pęczek szparagów

W garnku z grubym dnem roztapiamy masło, następnie dosypujemy mąką i cały czas mieszając smażymy ok 2 minut.Następnie dolewamy mleko(wywar) partiami, pamiętając aby przed dodaniem kolejnej porcji mleka poprzednia była dokładnie wchłonięta. Wszystko dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Dodajemy sól pieprz i gałkę muszkatołową. Gotujemy ok 15 min na małym ogniu nie zapominając o mieszaniu. Pod sam koniec gotowania dodajemy posiekaną natkę pietruszki. Gdyby sos wydawał się wam za gęsty dodajemy mleko ( partiami).

Szparagi obieramy odcinamy twarde końcówki i gotujemy w osolonej wodzie z łyżką masła przez ok 10 min. Odcedzamy, polewamy zimną wodą. Podajemy polane gorącym sosem . Smacznego !
 



piątek, 17 maja 2013

Tarta z nadzieniem rabarbarowym i kremem z ricotty

Trochę niepozorna, cieniutka, z delikatna warstwą kremu z ricotty, ale jej wnętrze sprawia, że trudno się oprzeć przed sięgnięciem po kolejny kawałek. To coś tkwi w nadzieniu z rabarbaru, którego kwaskowatość harmonizuje ze słodkim kremem. Polecam bardzo ;-)


Ciasto:
250g mąki
150g masła (pokrojonego w kostkę)
1 jajko
1 łyżka mleka
szczypta soli

Wszystkie składniki zagniatamy razem, z ciasta formujemy kulę, owijamy folią i wkładamy do lodówki na ok 30 min. Między czasie przygotowujemy nadzienie

Masa rabarbarowa

1 kg rabarbaru
szklanka cukru
2 łyżki żelatyny

Rabarbar, myjemy odcinamy końcówki, obieramy i kroimy na niezbyt cienkie plasterki. Wsadzamy do garnka z grubym dnem , dosypujemy cukier i smażmy, aż rabarbar zmięknie, a soku odparuje. Do gorącej masy wsypujemy żelatynę i szybko mieszamy, aby się rozpuściła. Zostawiamy do ostygnięcia.

Krem z ricotty

250g serka rocotta
1 op (150g) serka waniliowego homogenizowanego
3 łyżki cukru pudru

Wszystko mieszamy razem do połączenia się w gładki krem.

Ciasto wyjmujemy z lodówki, i wałkujemy na okrągły placek na podsypanej mąką stolnicy, Wykładamy ciastem formę do tarty, a jej spód lekko dziurkujemy widelcem.Wkładamy do nagrzanego do 180 st piekarnika i pieczemy na złoty kolor ok 20 min. Po upieczeniu i ostudzeniu wyjmujemy z formy, nakładamy masę rabarbarową, a na to krem z ricotty. Schładzamy w lodówce przed podaniem.